Na naszym polskim podwórku pojawiła się nowa marka i już podbiła serca wielu rodziców. Pink No More – bo tak się nazywa ten nowy projekt – weszła na rynek przebojem i zajęła wysokie miejsca na wyprawkowych listach.

Pewnie dlatego, że Magda i Dorota, twórczynie marki, postawiły na coś zupełnie nowego i świeżego – zaprojektowały takie wzory, które dla wielu mam są oddechem i czymś zupełnie nowym, często czymś, czego długo szukały, na przecież już coraz bogatszym rynku produktów dla niemowląt.

Postanowiłyśmy przepytać dziewczyny naszym kwestionariuszem:

Dorota Magda

Opowiedzcie coś o sobie:

Poznałyśmy się w czasie studiów, połączyła nas pasja do dalekich i niezorganizowanych podróży oraz kulinarnych eskapad. A że odbywały się one w najróżniejszych kierunkach, od leśnej budy w Ludwinowie po laotańską dżunglę, prawie zawsze bez planu i rezerwacji, to pozwoliło nam naprawdę dobrze się poznać. Z czasem wyprawy stały się bardziej zorganizowane, bo dołączyły do nas dzieci, a to kolejny wspólny temat, który pochłonął nas bez reszty…

Jak powstało Pink No More?

Z połączenia zamiłowania do przygód, fajnego wzornictwa i miłości do dzieci. Obie czułyśmy potrzebę stworzenia czegoś własnego, ale przemyślanego i spójnego z naszym spojrzeniem na świat. To nie był pomysł ad hoc, prawie rok zajęło nam stworzenie koncepcji, która byłaby wyrazista i zdobywała serca mam jakością produktów.

kocyk1 backstage

Skąd nazwa?

Z nazwą nie było łatwo, to był chyba jeden z trudniejszych wyborów. Początkowo marka miała nazywać się zupełnie inaczej, ale czułyśmy, że to nie to, że potrzebujemy czegoś z charakterem. Ostatecznie na zmianę zdecydowałyśmy się dopiero w momencie tworzenia logo, co oczywiście wywróciło całą koncepcję do góry nogami. To nie jest tak, że jesteśmy przeciwniczkami różowego, wręcz przeciwnie, chodzi o odrzucenie pewnej stylistyki, infantylizacji, z którą się nie utożsamiamy. A na dowód naszej sympatii do różu, w logo znalazła się zadziorna świnka, z natury różowa, u nas przewrotnie szara.

Dlaczego zdecydowałyście się projektować dla dzieci?

Po pierwsze w świecie produktów dla dzieci najtrudniej było nam znaleźć rzeczy pasujące do naszej estetyki. Dziecięce rzeczy są również elementem naszej dorosłej przestrzeni, zależy nam, aby tworzyły z nią harmonijną całość. Po drugie absolutnie rozczulają nas małe bobaski, ich stópki, fałdki i wystające brzuchaczki. I właśnie dla nich postanowiłyśmy projektować delikatne i bezpieczne rzeczy tak, aby mamy nie musiały już wybierać między praktycznym a pięknym. Projektując akcesoria wyprawkowe, zakradamy się w najbardziej magiczny czas dla dzieci i rodziców. Cieszy nas to, że nasze produkty na zawsze pozostaną w rodzinnych albumach.

Co Wy kochacie w Pink no More najbardziej?

Wolność i niezależność w tworzeniu, możliwość dopracowania każdego szczegółu. Dlatego na przykład nie korzystamy z gotowych tkanin, robimy je na zamówienie i zadrukowujemy zaprojektowanymi przez nas wzorami.  Mamy nieograniczone pole do kreatywnej działalności. Z jednej strony mamy produkty wyprawkowe, spójne kolorystycznie, które w każdej konfiguracji pasują do siebie. Można z nich tworzyć nieoczywiste zestawy. Z drugiej strony mamy kolekcje sezonowe, całkiem inne, żywiołowe pod względem wzorów i kolorów, projektowane także z myślą o mamach, bo przecież nie wszystkie akcesoria do wózka muszą być typowo dziecięce!

Jaka przeszkoda była najtrudniejsza do przekroczenia przy rozwijaniu Waszego biznesu

Znalezienie rzetelnych kontrahentów, którzy odpowiedzą na nasze potrzeby. Zanim powstała pierwsza kolekcja, zebrałyśmy długą czarną listę niesolidnych partnerów. Na szczęście trafiłyśmy też na kilka wyjątkowych osób i firm, z którymi współpracę sobie cenimy. Na pewno będziemy dbały, żeby nie trafić na ich czarną listę.

09

 

na_kontenerze2

Co pozwoliło Wam osiągnąć sukces?

Determinacja i to, że działamy w duecie. Druga osoba motywuje, a w ciężkich chwilach, gdy coś nam nie wychodzi lub trafia nam się kolejna nieprzewidziana historia, to potrafimy się z tego nieźle pośmiać. Bo nam naprawdę fajnie się razem pracuje. Mamy też podobne poczucie estetyki, dzięki czemu nie musimy negocjować i uciekać się do kompromisów.

Za co Waszym zdaniem rodzice pokochali tę markę?

Za wzory i jakość oraz możliwość skomponowania spójnej wyprawki.

29

Jaki produkt jest Waszym hitem?

Zdecydowanie muśliny – pieluszki, chusty, a ostatnio poduszeczki. A ulubiony wzór to gangsta owce.

sazare

A jaki jest Wasz ulubiony produkt Pink No More?

Aktualnie ciepły kocyk, do tego stopnia, że mam w obrocie kilka sztuk – w wózku, samochodzie i łóżeczku (Magda). U mnie pieluszka, która jest ukochaną przytulanką mojej córeczki, bez której nie zasypia (Dorota)

Wasze plany zawodowe na przyszłość to:

W najbliższym czasie kolekcja letnia, a w szerszej perspektywie kolejne zagraniczne rynki.

misie musliny

A prywatne plany?

Więcej jogi, więcej dzieci, więcej wyjazdów.

Dziękujemy za rozmowę!

W sklepie www.mamissima.pl czeka na Was specjalna promocja. Do każdego turkusowego kocyka bawełniano – welurowego (ciepłego lub z zawieszką) dodajemy super poduszkę GRATIS!

A dla fanów mamissimy na Instagramie mamy konkurs. Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem.

Cykl rozmów jest prowadzony wspólnie z ladnebebe.pl