Pauli @wielcymalutcy i jej czwórki dzieci nie musimy przedstawiać. Niedawno towarzyszyliśmy im podczas wakacji teraz będziemy wspierać w powrocie do przedszkola oraz w niezwykle ważnych, pierwszych dniach szkoły najstarszej córki.

Gdy Zosia pójdzie we wrześniu do szkoły, a pozostałe siostry wrócą do przedszkola, dom Pauli nieco ucichnie… nie całkowicie, zostanie z nią najmłodszy, 15 miesięczny Franio – przeczytajcie rozmowę z mamą czwórki dzieci, sprawdźcie co znajdzie się w ich wyprawce do szkoły i przedszkola.

 

 

 

 

zdjęcie: @wielcymalutcy

 

Myśl o przysłowiowym „1 września“ nastraja pozytywnie czy negatywnie?

W tym roku zdecydowanie pozytywnie. A nawet czuje podekscytowanie i nie mogę się doczekać tego pierwszego dnia szkoły! Moja najstarsza córka idzie do pierwszej klasy i chyba trochę czuję się jakbym to ja sama szła 😉

Autentycznie na sama myśl, aż mam motyle w brzuchu! Zazdroszczę im tego czasu. Tworzą swoją historie. Swoje przyjaźnie. Swoje miłości i swoje błędy. Piękny czas przed nimi.

 

 

na zdjęciu przypinki MERI MERI 

zdjęcie: @wielcymalutcy

 

Jak wyglądają u Was przygotowania do przedszkola / szkoły i kiedy się zaczynają?

U Nas zawsze wszystko na ostatnią chwilę! I za każdym razem mówię sobie: ‚Nie, koniec z tym! Kolejnym razem przygotuje się o wiele wcześniej!’ I co? No i kolejnym razem znowu to samo.

Chociaż teraz wiem, że musi być inaczej.  W końcu zaczyna się szkoła. To już nie przedszkole. Małe kroki już poczyniłam. Ale wiem, że jeszcze sporo pracy przed Nami.

 

 

Duża tablica magnetyczna Janod 

zdjęcie: @wielcymalutcy

Opisz nam swój typowy poranek w tygodniu szkoły/ przedszkola – co jest najtrudniejsze a co przychodzi z łatwością ? 

Wstajemy najpóźniej o 7. Dziewczynki schodzą na dół. Czasami są już na dole przede mną i oglądają sobie bajki, a czasami to ja muszę je budzić. Jak tylko zejdę na dół to robię im śniadanie. Zazwyczaj są to płatki. One je lubią, a zresztą jest to bardzo proste i szybkie śniadanie. W czasie gdy one jedzą ja idę na górę w poszukiwaniu ubioru dla nich. Czasami jest to też czas na pomoc przy karmieniu najmłodszego synka. Chociaż z nim jest różnie. Czasami zdarza się że budzę go tuż przed wyjściem. Wsadzam w samochód i pędzimy do przedszkola. O tyle jest prosto że przedszkole i szkoła jest oddalone od Nas o jakieś 3km. Wiec taka wyprawa zajmuje mi około 30 minut. Dziewczynki same idą myć zęby i same się ubierają. Te starsze pomagają tym młodszym. Dzięki temu jak mam czas na szybkie ubranie i mycie zębów. Rzadko kiedy się maluje rano, przed wyprawą do przedszkola/szkoły. Robię to dopiero po powrocie do domu. I mniej więcej to tak wygląda. Zobaczymy jak to będzie od września. Nie będziemy mogli już sobie pozwalać nawet na małe spóźnienie. W końcu  to już szkoła, pierwsza klasa!

 

Piramida Zabaw

zdjęcia: @wielcymalutcy

Twoje patenty na synchroniczne odrabianie prac domowych– masz takie ? 

Do tej pory Zosia bardzo ładnie sobie radziła sama. Większość prac domowych odrabiała jeszcze w zerówce. Na świetlicy, po głównych zajęciach.  Ona jest bardzo bystra i mądra. Szybko nauczyła się czytać. I bardzo zależy jej na samodzielności. Zobaczymy jak będzie teraz. Oby ten zapał do pracy i nauki szybko jej nie minął 😉

Co jest dla Twoich dziewczynek najważniejsze w wyprawce – na czym przede wszystkim się skupiają? – w końcu świat „dziewcząt“ rządzi się swoimi prawami 😉

Kredki, flamastry, plastelina!  Wszystko co kolorowe! Wszystko co rozwija wyobraźnie. One to bardzo lubią. Do tego stopnia, że za każdym razem gdy odbiera je ktoś inny niż ja z przedszkola to z pełna powaga wmawiają mu, że bardzo potrzebują tych rzeczy na jutro,  a już im się pokończyły 😉 chociaż w plecakach i szkolnych szafkach mającego pełno 😉

 

 

Plecak Maison Petit Jour ROBOTY 

 

Franek zostanie z Tobą – co będziecie robili w oczekiwaniu na pozostałą części gromady – jak wygląda Twoj dzień :)? 

Po odwiezieniu dziewczyn może będziemy robić drobne zakupy, a może po prostu wracać do domu i jeść śniadanie. Potem chwila zabawy. Może jakaś kawa dla mnie i pewno drzemka. Franek należy do dzieci które lubią bardzo dużo spać. On potrafi około 10.30 iść spać i wstać dopiero około 14.30. Później jak wstanie to jakiś mały obiadek i około 16 wracają dziewczyny. Zazwyczaj jest tak że jak ja je zawożę to mój mąż je odbiera. A jak on je rano zawozi to wtedy ja około 16 biorę Franka i jedziemy razem po dziewczyny. Wydaje mi się też, że ten czas z jednym dzieckiem będzie dla mnie bardzo intensywny. Będę starała się nadrobić wszystkie spotkania towarzyskie z innymi mamami. W końcu z perspektywy mamy czwórki jak mam ze sobą tylko jedno to prawie jak luksus 😉

Czego szukasz kompletując wyprawkę dla swoich dzieciaków ? Jak udaje Ci sprostać ich oczekiwaniom jednocześnie dbając o praktyczny wymiar rzeczy ?

 

Oj nie wiem czy nadejdzie kiedyś taki dzień że sprostam ich oczekiwaniom. Oni zawsze coś będą chcieli 😉 taka chyba natura dziecka. Na szczęście nie zdarzają  mi się sytuacje, że któreś robi mi aferę w sklepie że coś chce. Ale proszą. Marzą. A ich marzenia zmieniają się z minuty na minutę. Nie nadążysz 😉

 

 

Parasolka i płaszcz przeciwdeszczowy SKIP HOP 

zdjęcie:@wielcymalutcy

 

Jednak kupując różne produkty mam jedna zasadę. Rzeczy kupione maja być dobrej jakości. Mają z nami przetrwać długo. Mają być przydatne kolejnym dzieciakom. Bardzo nie lubię tych bazarowych zabawek ze słabej jakości plastiku. Po prostu szkoda pieniędzy. Ja wiem. Dzieci najczęściej właśnie takie tanie gadżety cieszą. Ale mi jest szkoda. Bo wiem że za dzień albo dwa będę musiała to wyrzucić. Bo się połamie. I będzie płacz.

Co znalazło się na Twojej liście wyprawkowej dla dzieci i dlaczego ( proszę o opinię o każdej rzeczy? 

 

 

 

zdjęcie:@wielcymalutcy

 

  1. W pierwszej kolejności zainwestowaliśmy w dużą magnetyczna tablica marki Janod. Super sprawa.  Tablica jest rewelacyjna. Nie dość że mogę ją dostosować do wysokości dzieci bo ma regulowane nogi to z jednej strony możemy pisać po niej kredą. Druga strona jest za równo do mazaków jak i do magnesów. Do tego na samej gorze mamy jeszcze rozwijany rulon papieru po którym możemy pisać, malować! Polecam każdemu dziecku, nie tylko tym szkolnym i przedszkolnym.

 

 

zdjęcie:@wielcymalutcy

 

  1. Mały materiałowy plecaczek w roboty Maison Petit Jour. Lekki i wygodny. Posiada zapięcie na rzep i regulowane szelki. Idealny na spacery albo wycieczki przedszkolne, a także na zabawki na codzień.

 

 

  1. Alfabet Janod. Puzzle z dodatkowymi drewnianymi literami. Idealne dla dzieciaków które właśnie opanowują alfabet. Nie od dziś wiadomo, że najlepsza nauka to ta przez zabawę.

Puzzle uczę się alfabetu francuskiej firmy Janod to duża układanka, która pomoże dziecku w przyswojeniu sobie liter i rozpoznawaniu ich na początku wyrazów.

 

 

Składa się z 54 elementów: 28 okrągłych puzzli z grubego kartonu, które należy połączyć ze sobą we właściwej kolejności oraz 26 drewnianych przestrzennych liter – do umieszczenia w odpowiednich miejscach na puzzlach-planszach. Na planszach znajdują się ponadto urocze ilustracje, m.in. piesek (dog), wyspa (island) czy wulkan (volcano) – ich nazwy zaczynają się od litery, którą należy na danym elemencie umieścić.

 

 

 

  1. Piramida Zabaw. Owocowa i warzywa. Wspiera małą motorykę zwłaszcza u tych najmłodszych. Liczenie, wyobraźnie i słownictwo. A dzięki dwujęzycznym opisom możemy już od najmłodszych lat po woli wprowadzać elementy angielskiego.

 

 

  1. Parasolka i płaszcz przeciwdeszczowy od skip hop. To rzeczy które powinny znaleźć się w każdej szafie przedszkolaka. Jak wiadomo u Nas pogoda potrafi płatać figle. A spacer do przedszkola z parasolką to największa frajda dla Naszych maluchów.

 

 

  1. Śniadaniówka Lassig. Już od zerówki Zosia musiała nosić ze sobą plecak, a w nim  drugie śniadanie. Ten zwykły plastikowy pojemnik po prostu ułatwia nam życie. Przy tak młodych dzieciakach wiadomo, kanapki wciśnięte pomiędzy książki nie wróżą dobrze. Zwłaszcza dla tych książek. Tak wiec śniadaniówka to dla nas obowiązkowa pozycja przy kompletowaniu szkolnej wyprawki.

 

 

  1. Naklejki, naszywki,  przypinki Meri Meri. To te gadżety o gadżeciki, które Nasze królewny uwielbiają. Czyż naklejka z uśmieszkiem albo z jednorożcem nie sprawi że Nasze dzieci sią najszczęśliwsze na świecie a ich uśmiech sięga kosmosu? I te świetliki szczęścia w oczach 🙈 no must have moich dziewczynek!

 

Dziękujemy za rozmowę – korzystajcie z ostatnich dni wakacji!

Szukacie innych rzeczy do wyprawki – koniecznie sprawdźcie TUTAJ 

Zdjęcia: @wielcymalutcy