Kasię Elsner ( @songofmayhome ) poznaliście już parę miesięcy temu. Mogliśmy wsłuchać się w odgłosy jej pięknego domu, poznać dzieciaczki oraz to czym kieruje się wybierając rzeczy dla nich – cały materiał #ilovemamissima możecie przeczytać tutaj 

 

zdjęcie:@songofmyhome 

Kasia w sierpniu po raz kolejny zostanie mamą. Robi to niespiesznie, domyśla się jak to będzie i choć rodzeństwo czeka na swoją siostrę bardzo niecierpliwie Kasia, ze stoickim spokojem wybiera rzeczy dobrej jakości, takie, które będą dla maluszka bezpieczne – wyprawka prawie gotowa – przeczytajcie naszą rozmowę z przyszłą mamą trzeciego dziecka  oraz sprawdźcie co znalazło się w wyborach KASI do #Wyprawkazmamissima

 

 

Zdjęcie:@songofmyhome

Jakie uczucia towarzyszą spełnionej matce dwójki uroczych dzieciaków, kiedy spodziewa się trzeciego dziecka?

Jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa. Kocham nasze dzieciaki całym sercem i już nie mogę doczekać się, kiedy dołączy do nas kolejne. Ta ciąża jest zupełnie inna niż te wcześniejsze. Jestem bardziej opanowana, dojrzała i świadoma tego, co nas czeka. Wierzę, że z tym maleństwem świetnie sobie poradzimy, damy radę. Kto jak nie my? Poza tym czuję się wspaniale, cieszę się moim stanem jak nigdy przedtem.
Twoja największa obawa po urodzeniu córeczki?

Czym bliżej rozwiązania, tym częściej w głowie kłębią się różne pytania: Czy nasza córeczka urodzi się zdrowa? Jaka będzie? Czy będą męczyły ją kolki? Jak Dawid na nią zareaguje? Czy będzie o nią zazdrosny? Pomimo tego, że go ciągle uświadamiamy i przygotowujemy do roli starszego brata, wydaje mi się, że on nie do końca wie, co go czeka.

zdjęcie: @songofhome 

Twoje najwspanialsze doświadczenie jako mamy?

Codziennie doświadczam czegoś nowego, ciągle się coś dzieje. Dla tych dwóch szkrabów jestem najważniejszą osobą na świecie i to jest piękne, niesamowite. Cudownie jest być mamą.

 

 Zdradź nam sekret na rozładowanie trudnej sytuacji w rodzinie/ kłótni między rodzeństwem? Odgłosy Waszego domu nieustannie nas zachwycają.
Na szczęście Oliwka z Dawidkiem rzadko się kłócą, bywają jednak takie dni, kiedy spierają się o wszystko, nawet o kawałek chrupka. Zazwyczaj staramy się „nie wtrącać” w ich awantury, dzieciaki często sami dochodzą do kompromisu. Czasem jednak trzeba im trochę pomóc, uświadomić i wskazać, co robią źle. Dużo z nimi rozmawiamy. Rozmowa najlepsza na wszystko!!

 

 

zdjęcie:@songofmyhome 

Jak przygotowujesz się do roli mamy po raz trzeci? Masz wizję jak to będzie wyglądało? Planujesz, czy idziesz na żywioł?

Trochę planuję, ale raczej pójdę na żywioł. Każde dziecko jest inne, ma inne potrzeby, będę starała się je spełniać. Wszystkie jednak potrzebują bliskości, miłości i uwagi rodzica, tego akurat u mnie pod dostatkiem.

 

Czy jakoś szczególnie przygotowujecie swoje starsze dzieci do przyjścia na świat kolejnego członka Waszej rodziny?

 

Dużo ze sobą rozmawiamy o tym, co się dzieje oraz o tym, co będzie, gdy ich siostrzyczka już przyjdzie na świat. Oliwka i Dawidek często głaszczą i całują mój brzuszek, cieszy ich każdy ruch i każdy kopniak malutkiej. Angażujemy ich w tworzenie dla niej kącika oraz wyprawki (każda rzecz musi być przez nich zaakceptowana). Co więcej wspólnie uczestniczymy w badaniach prenatalnych, gdzie na monitorze dzieciaki mogą zobaczyć jej ruchy, twarz, usłyszeć bicie jej serca. Niesamowite przeżycie.

 

Zdjęcie:@songofmyhome 

 

Masz już spore doświadczenie – dwa razy kompletowałaś wyprawkę dla maluszków. Na co tym razem położyłaś nacisk?

Nie muszę kupować zbyt dużo, bo mamy jeszcze sporo rzeczy po dzieciakach: kołyskę, łóżeczko, wózek Stokke, leżaczek Babybjorn, kocyki, pieluchy muślinowe, zabawki itp. W poprzedniej wyprawce brakowało mi czegoś mobilnego, dlatego teraz postawiłam na kosz mojżesza. Kupiłam też sporo nowych ubranek i dodatków, otulaczy (tych nigdy za wiele) oraz kosmetyków naturalnych do codziennej pielęgnacji maluszka. Sama również postanowiłam dla niej coś zrobić, wydziergałam kilka maleńkich czapeczek, sweterków, bucików – myślę, że w przyszłości będzie to dla niej miła pamiątka.

Już wcześnie w naszej akcji #ilovemamissima zdecydowałaś się na markę MAKI MON AMI. Co tym razem wybrałaś z marki Maki Mon Ami i dlaczego?

Tym razem z marki Maki Mon Ami wybrałam pięć produktów, które z pewnością przydają się w pierwszych latach życia naszej córeczki. Markę tę cenię głównie za cudownie miekkie tkaniny, świetny design i pastelowe kolory. Ich projekty tworzone są z dbałością o jak najmniejszy szczegół, a użyte materiały i barwniki są bezpieczne dla dziecka.

 

 

 

 

Maki Mon Ami – Pure Double Gauze Pościel z Wypełnieniem S Pudrowy Róż

Uwielbiam ich bawełniane pościele, dlatego dla naszej córeczki wybrałam różową pościel Gauze, która nie wymaga dodatkowych powłoczek. Zwiększa to komfort dziecka, w dodatku jej wypełnienie jest antyalergiczne. Pościel jest niewielka, lekka – dla naszego noworodka – idealna.

Maki Mon Ami – Mini Poduszka do Przytulania Lemur Leon

Kolejną rzeczą, którą wybrałam w Mamissimie jest poduszeczka do przytulania Mini – Lemur. Myślę, że każde dziecko lubi się przytulać, najpierw do pieluszki później do ulubionej zabawki. Ta poduszka z pewnością zastąpi zarówno jedno, jak i drugie. Uszyta jest z luksusowej tkaniny, którą wyróżnia idealna gładkość i miękkość. Stanowi nie tylko ozdobę łożeczka, ale z pewnością stanie się świetnym towarzyszem zabaw naszej córki.

 

Maki Mon Ami – Pure Double Gauze Otulacz 120×120 Myszaty

Moim największym „wyprawkowym” faworytem jest duży otulacz XXL, zarówno bawełniany, muślinowy, jak i bambusowy – tych nigdy za wiele. Z marki Maki Mon Ami wybrałam dwa: szary Gauze oraz muślinowy Magnolia.

 

Maki Mon Ami – Muślinowy Otulacz XXL Flaming Maja Magnolie

Otulacz to absolutny must have każdej wyprawki. Funkcjonalny i niezbędny, szczególnie latem. Świetny nie tylko do otulania i okrywania maluszka, ale i jako osłona przed słońcem i wiatrem. Zastąpi prześcieradło do łóżeczka, kołyski, kosza mojżesza, gondoli, czy też matę do przewijania. Jest bardzo chłonny, dlatego świetnie sprawdzi się również jako ręcznik. Otulacz jest mięciutki i przewiewny. Jego zalety można mnożyć.

6. Do pieluszki muślinowej dobrałam małą poduszeczkę dla noworodka Magnolia, której wielkość dopasowana jest do maluszka. Podusia jest miękka i delikatna, posiada antyalergiczne wypełnienie. Razem z otulaczem będą tworzyły wspaniały komplet.

Pielęgnacja maluszka w pierwszych dniach to spore wyzwanie, na jakie kosmetyki postawiłaś?

Postawiłam na kosmetyki naturalne, z dobrym składem. Wybrałam kilka produktów dobrych marek, między innymi żel do mycia ciała, wodę micelarną oraz krem nawilżający do twarzy Alphanowa Bebe.

 

 

 

Wszystkie te kosmetyki przeznaczone są dla skóry wrażliwej i atopowej. Są produktami hipoalergicznymi, woda micelarna nie wymaga zmywania, nie wysusza skóry. Łagodnie oczyszcza twarz i ciało bez uczucia ściągnięcia. Krem natłuszcza i odżywia skórę, zaś żel do mycia ciała i włosów nie szczypie w oczy, dokładnie myje i nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry.

 

 

Alphanova Bebe – Bio Spray Przeciwsłoneczny Filtr SPF50

Jest delikatny, nie zawiera mydła, skóra i włosy są miękkie i delikatne. Z tej samej marki mamy wodoodporny Spray przeciwsłoneczny Alphanova Sun kids oraz Alphanova bebe. Oba o wysokiej ochronie mineralnej, w 100 % naturalne. Po opalaniu stosujemy olejek z drobinkami Alphanova Sun, który pielęgnuje skórę bez jej zapychania i obciążenia.

Drugą wybraną przeze mnie marką jest Kit & Kin, która znana jest szczególnie z produkcji biodegradowalnych pieluszek jednorazowych. Pieluszki są superchłonne i hipoalergiczne. Skóra dziecka może w nich swobodnie oddychać, co więcej nie ma kontaktu ze szkodliwymi substancjami chemicznymi.

 

Oprócz pieluszek z marki Kit & Kin mamy organiczny olejek łagodzący dla maluszka, który jest mieszanką najwyższej jakości zimnotłoczonych olejków bogatych w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Odżywia, nawilża i pomaga łagodzić podrażnienia, nie pozostawiając przy tym tłustej, klejącej warstwy.

 

 

Do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry naszej córeczki niezbędne będą również mokre chusteczki. Wybrałam Water Wipes, które wykonane są z bardzo miękkiej i delikatnej tkaniny nasączonej wodą oraz niewielkiej ilości ekstraktu z grejpfruta. Idealne do każdego rodzaju skóry, szczególnie tej bardzo wrażliwej. Chusteczki bezpiecznie oczyszczą nie tylko strefę intymną naszego dziecka, ale i rączki, buzię.

 

 

Do mycia zabawek oraz powierzchni wokół dziecka wybrałam spray antybakteryjny Bentley Organic. Spray zawiera naturalne składniki antybakteryjne, które skutecznie czyszczą wszystkie twarde powierzchnie. Bentley Organic z pewnością będzie służył również Oliwce i Dawidkowi. Dla nich mam także szczoteczki biodegradowalne Jack N’Jill, naturalne pasty do zębów oraz wykonane z bambusa i łusek ryżowych kubeczki do płukania, które mogą być używane również do picia.

 

 

 

Co znalazło się w Twojej wyprawce i dlaczego?
Dla mnie wybrałam balsam łagodzący do brodawek Kin & Kin, który intensywnie nawilża, koi podrażnioną i wysuszoną skórę oraz przywraca jej komfort.

 

 

Mam również ekskluzywny zestaw odprężający brytyjskiej marki Love Boo. W środku pięknego, różowego pudełka znajdziecie relaksujący płyn do kąpieli, olejek naturalnie uelastyczniający skórę przeciw rozstępom oraz kremowe masło do ciała. Wszystkie te produkty pachną obłędnie.

Płyn do kąpieli doskonane nawilża i odżywia skórę. Dobrze ją oczyszcza nie powodując przesuszenia, podrażnień i swędzenia. Olejek uelastyczniający jest w 100% naturalny, przeciwdziała powstawaniu rozstępów i wiotczeniu skóry. Doskonale odżywia ją i pomaga przywrócić jej jędrność po ciąży.

Masło do ciała nawilża skórę na wiele godzin, dzięki czemu jest bardziej odporna na rozciąganie i pojawianie się rozstępów.

 

Wśród wyborów Kasi znalazły się także kosmetyki do pielęgnacji zębów Jack N’ Jill – pasty do zębów, szczoteczki. 

Jack N’Jill to firma rodzinna. Powstała w Nowej Zelandii – zielonym kraju, gdzie każdy liczy się ze zdrowiem, przyrodą i bezpieczeństwem.

Naturalne pasty Jack N’ Jill bogate są  w Xylitol. Organiczne składniki zapewniają bezpieczeństwo i zdrowie. BEZ Fluoru, BEZ cukru, BEZ kolorantów, BEZ Sodium Laureth Sulfate, BEZkonserwantów, BEZ BPA

 

Nagietek sprawi, że pasta nie będzie drażnić delikatnych dziąseł. Borówka nadaje paście niepowtarzalny smak, który pokochają dzieci.

Kubeczek do płukania zębów. Wykonany z bambusa i łusek ryżowych. Biodegradowalny, przyjazny Ziemi i … ukochany przez Maluchy!

Świetny nie tylko do przechowywania Bio szczoteczek – co ważne powinno się je wymieniać co 90 dni. Przydatne także do nocnego picia wody przez spragnionych marzycieli. Kubeczki Jack N’ Jill  są wolne od bisfenolu A i PVC.

Kasiu, Dziękujemy za rozmowę i podpowiedzi wyprawkowe. Życzymy całej Waszej rodzinie zdrowia a Tobie pomyślnego rozwiązania 🙂