W kolejnej odsłonie naszej akcji z okazji Dnia Dziecka, razem z Martą Brylińską, która jest autorką niesamowitego profilu na Instagramie @brylinska, przygotowałyśmy dla Was inspirację na prezent dla dzieci w wieku 3-4 lat. 

Marta, nie dość, że jest świetną mamą, robi przepiękne zdjęcia, to uwielbia piec i gotować.

Konieczce odwiedźcie Jej świat na profilach @brylinska i @brylinska.food , a tym czasem zobaczcie co wybrała w naszym sklepie dla swojej trzy letniej córeczki Zoi:)

 



Marta, jesteś mamą 3-letniej Zoi, co jest dla Ciebie najważniejsze, gdy wybierasz prezent na Dzień Dziecka? Czy przez te 3 lata coś się zmieniło
w Twoim podejściu do Twoich wyborów?

Tak naprawdę to jest pierwszy Dzień Dziecka, kiedy Zoja dostanie jakieś prezenty. Dotychczas była na tyle mała, że niczego się nie dopominała, niczego nie domagała, po nic nie pytała. Niestety, lata rodzicielskiej beztroski się skończyły (haha). Dlatego w tym roku dostanie kilka mniejszych prezentów, drobnostek. Odkąd się przeprowadziliśmy, a Zoja ma swój pokój chcę zaszczepić w Niej zamiłowanie do pięknych rzeczy, które dla mnie samej, estetki są niezwykle ważne. Chcę Jej przez to pokazać, że małe rzeczy też potrafią stworzyć coś pięknego, i właśnie w tym roku prezenty będą w duchu – mniej, może również znaczyć piękniej.

 

 

Jakie macie plany na Dzień Dziecka?

My z tatą Zoi idziemy na wesele przyjaciół, Ona sama weekend ten spędzi u Dziadków, co Ją bardzo cieszy, bo jak możesz się domyślić, to oznacza tylko jedno – weekend rozpusty. Słodycze, bajki oglądane na wielkim TV, późne kąpiele i długie wieczory na huśtawce przed domem. Dlatego od Nas dostanie kilka drobnostek już szybciej 🙂

 


Oglądając Twój drugi profil na Instagramie @brylinska.food wyobrażamy
sobie, że słodkości chyba nie zabraknie?

Na pewno, już Dziadek (razem z Zoją największy fan wszystkich słodkości) o to zadba !

 


Skąd czerpiesz inspiracje do tworzenia swoich wyjątkowych zdjęć i
profili na IG?                                                                                                         

Szczerze mówiąc, to wypadkowa naprawdę wielu rzeczy. Szczęścia, chwili, impulsu, jednej myśli, jednego pomysłu i trochę też talentu, chyba!

 

 

Jakie są Twoje wspomnienia z Dnia Dziecka? Czy był to wyjątkowy czas?
Czy coś szczególnie zapadło Ci w pamięć?

Nie mogę teraz przywołać żadnej jednej konkretnej chwili, jednej sytuacji. Ale miałyśmy z siostrą to szczęście, że rodzicie spełniali Nasze najróżniejsze zachcianki i marzenia. I na pewno wtedy było ciepło. Tak, czerwiec zawsze wtedy był już ciepły.

 


Na Twoich zdjęciach możemy zobaczyć niesamowity obraz współczesnej
rodziny. Jak lubicie spędzać czas? Co robicie w wolnych chwilach, takich
tylko dla Waszej trójki?

Ostatnio tego czasu Nam brakuje, co wynika z różnych zobowiązań, ale bardzo lubimy „robić nic”. Leżymy wtedy w łóżku, jemy w nim śniadanie, gramy w planszówki i się wygłupiamy. Chodzimy też wtedy na lody i kawę, basen, albo plac zabaw. Kiedy mamy wspólną chwilę, to też sprzątamy, składamy pranie i odkurzamy. Wiesz, równowaga musi być! haha…

 


Dużą wagę przywiązujesz do jedzenia, także formy w jakiej jest podane.
Czy Zoja podziela Twoje pasje kulinarne? Gotujecie razem?

Ostatnio niestety niekoniecznie, bo jej ulubionym daniem jest sucha bułka, ale tylko środek. Wiem, że to chwilowy kryzys, bo dotychczas jadła naprawdę wszystko i lubiła próbować nowych smaków, ale faktycznie, lubi pomagać mi w kuchni. Kroi, dorzuca, miesza, przyprawia, rozlewa, wykłada, rozkłada. No koniec jeszcze sprząta. Anioł nie dziecko!

 

Twój czas tylko z Zoją, co wtedy robicie?

Wiesz, jak to baby. Kawa, ciasto i ploteczki w kawiarni. Wyjście do kosmetyczki i Kina. To już jest, jak sama twierdzi, duża baba, więc i zajęcia muszą być adekwatne do wieku! Hahaha

 


…A jak wygląda czas Zoi z tatą? Mają jakieś wspólne zainteresowania?

Szybką jazdę autem ! Zoja wtedy krzyczy : szybciej ojciec, szybciej. Krzyczy i piszczy z radości. Jej ojciec to zapalony rajdowiec, więc tę cechę odziedziczyła po Nim bez cienia wątpliwości. Oglądają razem filmiki z rajdów, a weekendy spędzają w warsztacie samchodowym. Takie rozrywki ojca z córką!

Co znalazło się na liście prezentów i dlaczego?

Hulajnoga i jeździk w jednym Highwaykick marki Scootandride. Innowacyjna hulajnoga z siedziskiem austriackiej marki SCOOT&RIDE. To idealne rozwiązanie dla aktywnych dzieci, w dodatku „rośnie” razem w nimi. Wysokość siedziska można regulować, a jego najniższa pozycja dostosowana jest do wzrostu stawiających pierwsze kroki maluszków i znajduje się na wysokości 22,5 cm. Bez używania narzędzi, za pomocą jednego guzika można w kilka sekund zamienić pojazd w hulajnogę na 3 kołach – obrócone siedzisko staje się jej przednią ramą. Wystarczy jeszcze przenieść kierownicę (montowana na klik) i gotowe! Teraz także starszak może rozpocząć swoją scaterską przygodę.


Marta: W tym roku na Święta Bożego Narodzenia, Zoja miała jedno marzenie – chciała dostać hulajnogę. Nie byliśmy do końca przekonani, bo dotychczas nawet niezbyt często miała okazję na niej jeździć, ale podarowaliśmy Jej naprawdę prosty, tani model. I jeździła non stop. Ale miała problem, bo na rowerze też bardzo lubi. Dlatego kiedy okazało się, że można mieć rower i hulajnogę w jednym, i nie trzeba nosić dwóch maszyn – postanowiliśmy zainwestować! :D:D

Lalaka Aniołek Evie marki Meri Meri. Wykonana z najwyższej jakości bawełny. Posiada wełniane włosy, haftowane detale oraz ubranko. Wypełnienie: 100% poliester.

Marta: Dawno żadna lalka mnie tak nie zachwyciła, więc ten prezent to taki prezent dla Nas obu! Uwielbiam proste, piękne lalki, wykonane z największą dbałością. Takie rzeczy kształtują w Dzieciach poczucie piękna i estetyki. Nie mogłam Jej się oprzeć i już mam chrapkę na kilka innych.

Magnetyczne rzutki marki Scratch. Gra polega na jak najbardziej precyzyjnym trafieniu rzutkami w tarczę, gdzie rozmieszczono punkty za każdy oddany rzut. Tarcza jest dwustronna co pozwala na zabawę na dwa różne sposoby. Rzutki wykonano z tworzywa sztucznego z metalową końcówką, która ma specjalnie zaokrąglone wykończenie dla bezpieczeństwa dzieci. Tarcza wykonana z płótna idealnie mieści się do specjalnie zaprojektowanej tuby. którą wykonano z wytrzymałej tektury. Łatwe przechowywanie to dodatkowy atut tej niezwykłej zabawki. Dart to znana i lubiana gra, która rozwija zręczność i koordynację ruchowo-wzrokową u dzieci.

Marta: To prezent dla całej Naszej trójki. Lubimy planszówki i karty, lotki też polubimy!

Metalowe Liczydło marki Little Dutch. Wykonane z wysokiej jakości metali i drewna. Liczydło posiada cztery kolorowe osie, każda ma po 10 kuleczek do łatwego i samodzielnego liczenia. Oprócz walorów naukowych, liczydło również będzie wyglądało bardzo pięknie w dziecięcym pokoju.

Marta: Zoja ostatnio bez przerwy chce się uczyć, dlatego liczydło od dawna chodziło mi już po głowie. Powtarza literki, liczy do 50, więc ostatnio zaczęłyśmy dodawać i odejmować. I nie oszukujmy się, to liczydło jest po prostu piękne.

Pościel z wypełnieniem marki Maki Mon Ami. Wykonana z najwyższej jakości bawełny, nie wymagają dodatkowych powłoczek, co zwiększa komfort dziecka i ułatwia higienę. Certyfikowane wypełnienie antyalergiczne szybko wysycha po każdym praniu.

Marta: Odkąd Zoja była mała, bardzo lubiłam Maki Mon Ami. Do dziś mamy otulacz i kocyk. A że teraz ma swój pokój i swoje łózko, a ja lubię muślin i różowy kolor – cóż mogę Ci powiedzieć! 😀

Matrioszki marki Petit Monkey. Wykonane z drewna wywołają uśmiech na buzi Twojego dziecka. Zestaw zawiera 5 wspaniałych postaci.

Marta: Są totalnie urocze! Nadają super klimat i pięknie wyglądają!

Naczynko na drobiazgi marki Rex. Wykonane z wysokiej jakości porcelany. Idealne w dziecięcym pokoiku i nie tylko, będzie niezwykłym dopełnieniem każdego wnętrza.

Marta: Spinki i gumki Zo ostatnio bez przerwy Nam się gubiły, a ten arbuz jest tak genialny, że sprawdzi się idealnie. Poza tym lubię też tę firmę za wzory i kolory.

Tornister Koala marki Eef Lillemor. Idealny tornister dla starszaków. Wykonany z wysokiej jakości, nieprzemakalnego materiału, wykonanego z recyklingu, idealnie sprawdzi się w szkole i nie tylko.

Marta: Zo wyrosła ze swojego plecaczka na drobiazgi, a ten print urzekł mnie szalenie, więc będzie fajny na dłuższe wycieczki i wyprawy przedszkolne.

Botanicum Wydawictwa Dwie Siostry. Rośliny są wszędzie. W najwyższych górach i najgłębszych dolinach, na biegunach i na równiku, na lądzie i w wodzie. Najmniejsze z nich są sto razy mniejsze od ziarenka soli, największe – wyższe niż 20-piętrowy budynek.Bez nich by nas nie było. Rośliny wytwarzają tlen, którym oddychamy. Dają nam jedzenie i lekarstwa, tkaniny, z których szyjemy ubrania, i materiał do budowy domów.Skąd się wzięły? Jak wyglądały pierwsze z nich? Kiedy urósł pierwszy las? Kiedy pojawiły się pierwsze kwiaty? Które rośliny są największe, najrzadsze, najdziwniejsze, najbrzydsze, najbardziej długowieczne? Dlaczego niektóre paskudnie śmierdzą?Wejdźcie do Botanicum, a wszystkiego się dowiecie.

Marta: Ostatnio w Naszym domu pojawiło się dużo roślin, a Zoja zaczęła zadawać pytania i interesować się Nimi. Teraz poczytamy i jeszcze obejrzymy piękne ilustracje.

Marta: Karta podarunkowa do sklepu Mamissima. To jest zawsze dobry pomysł na prezent, kiedy masz za dużo pomysłów i nie wiesz do końca, co tak naprawdę wybrać! Książki, książki, czy jednak książki? 😀

 

Marta, serdecznie dziękujemy za wywiad i piękne zdjęcia. mamy nadzieję, że Wasz Dzień Dziecka będzie pięknym, niezapomnianym dniem 🙂

Foto: @brylinska