La Millou to ulubiona polska marka rodziców i dzieci. Pierwsza, której udało się rozpropagować ideę miękkich, wielozadaniowych kołderek, z którymi dziecko może się właściwie nie rozstawać. Do łóżeczka, do przytulania, do wózka, w gości… te kołderki sprawdzają się wszędzie. La Millou to także pierwsza rodzima marka, która bez wahania wprowadziła do pokoi dziecięcych intensywne barwy i kolory. Ich sukces zaczął się już ponad cztery lata temu.

ladnebebe dla lovemamissima postanowiło sprawdzić kto stoi za La Millou i zadać twórczyniom marki kilka pytań.

la-millou-10906251_691997247565556_9160363662483743467_n

Zaczniemy banalnie. Opowiedzcie coś o sobie.

Oto my: Marta Pieniążek i Izabela Cybulska – obie z dużym doświadczeniem w branży reklamowej, niepohamowaną chęcią tworzenia, zachłannością na życie. Obie jesteśmy uparte jeśli tylko nam się coś spodoba i przede wszystkim nie znamy słów „nie da się”, „to chyba niemożliwe” i „to za trudne”.

Fajny duet! A prywatnie?
Marta Pieniążek: jestem absolwentką andragogiki, miłośniczką zwierząt, literatury i azjatyckiej kultury.

Izabela Cybulska: ukończyłam Wyższą Szkołę Reklamy. Jestem mamą 4-letniej przecudnej Amelki, kocham podróże zawsze i wszędzie a w kuchni mogę spędzić pół weekendu z uśmiechniętą buzią „przy garach”.

lamillou-10015102_633962043369077_3219869865407369253_o

Jak powstało La Millou?

Pomysł wziął się z banalnych przyczyn – brakowało nam na rynku odpowiednich produktów dla dzieci. Tych parę lat temu, gdy Amelka była jeszcze w brzuchu, nie było polskich rzeczy z fajnym designem. Inne, sprowadzane na przykład z Francji czy Danii, były dostępne tylko w nielicznych sklepach i miały niebotyczne ceny.

Zabawne jest to, że Marta początkowo uważała moje niezadowolenie z oferty sklepowej za fanaberię. Uważała za niemożliwe, by w 2010 roku nie było ciekawych akcesoriów dla dzieci. Uznała, że to burza hormonów i mi przejdzie.

Ale po małym rekonesansie okazało się, że faktycznie – ze świecą można szukać czegoś oryginalnego.

lamillou-10857879_678065742292040_6470057465062055461_n lamillou-1619179_691757537589527_2359848660972202929_n lamillou-10537474_667934359971845_5873017669210478141_o

Dlaczego zdecydowałyście się projektować dla dzieci?

Nie ma chyba lepszej motywacji niż błogo śpiące dziecko w naszym kocyku i zadowoleni rodzice. Czujemy, że robimy coś, co komuś umili spacer, sen czy podróż. Pracując w agencji reklamowej często miałyśmy poczucie, że to, co robimy ucieka gdzieś w świat a my nie mamy nawet styczności z finalnymi odbiorcami naszych wysiłków.

Teraz kontakt z ludźmi podczas targów, w showroomie czy nawet prowadzenie FB daje nam możliwość porozmawiania o tym, co robimy, co powinnyśmy ulepszyć, co klienci lubią, itd.
Prawdę mówiąc, projektujemy też z myślą o rodzicach – to oni przez ten pierwszy okres podejmują decyzje za dzieci. Czyli ich gust i styl też staramy się brać pod uwagę. Stąd w naszych kolekcjach pojawiają się nie tylko misie, ale również szachownica, mozaika, czy – jak w najnowszej kolekcji Magdaleny Różczki – delikatne róże w połączeniu z rajskimi ptakami.

Jaka przeszkoda była najtrudniejsza do przekroczenia przy rozwijaniu La Millou?

Trudne było przede wszystkim zdobycie odpowiednich tkanin. Tkaninę minky, dzisiaj już bardzo popularną, wtedy znalazłyśmy w hurtowni we Frankfurcie, i nie znając jej nazwy przez miesiąc szukałyśmy jej po świecie.

Przyznam, że to był moment dość przełomowy, ponieważ początkowo plan był na szycie kołderek z dwóch stron bawełnianych. Ale nowy materiał minky, który u każdego przy przy pierwszym (i kolejnych) kontakcie wywoływał błogi uśmiech na twarzy, stał się niekwestionowanym hitem. Potem był tylko problem z dostępnością, popyt zawsze przewyższał podaż. Z czasem nauczyłyśmy sobie z tym radzić.

Klienci narzekają, że często czegoś brakuje, a my chcemy naszą szwalnię rozwijać w tempie naturalnym, tak aby nie tracić jakości i kontroli nad produkcją. Nieustannie nad tym pracujemy.

lamillou-10830433_678828765549071_4893774018498467673_o lamillou-10900084_690263787738902_6402970265961697237_o lamillou-10699710_674767585955189_9146189792454781054_o

Co pozwoliło Wam osiągnąć sukces?

Nie ma dla nas lepszej nagrody niż zadowolony klient, mały czy duży. To nas bardzo motywuje i powoduje, że nie oglądamy się za siebie, idziemy do przodu i eksplodujemy pomysłami.
Według nas sukces zawdzięczamy temu, że mamy określony plan, wiemy gdzie chcemy być za rok, dwa a nawet trzy, pomysły nam się nie kończą. Mamy takie zawodowe ADHD.

Te 3,5 roku temu byłyśmy tylko we dwie, a tegoroczną wigilię firmową będziemy spędzać w 14 osób. Sukces La Millou to też właśnie te osoby, które codziennie dbają o prawidłowy rytm naszej firmy i za to jesteśmy im bardzo, bardzo wdzięczne.

Za co Waszym zdaniem rodzice pokochali tę markę?

Za kolory, za energię, pomysły, brak kompromisów, za jakość i bezpieczne produkty, a przede wszystkim za wygodę i uśmiech ich pociech, które lgną do naszych miśków czy kolorowych autek. Tak nam się przynajmniej wydaje.

lamillou-10620323_667956436636304_3095051314319013867_o lamillou-1534728_681923705239577_2626719562424393569_o lamillou-1957932_678830815548866_1014229776486639662_o

Co Wy kochacie w La Millou najbardziej?

Możliwość tworzenia, wymyślania czasem zupełnie nowych produktów to dla nas naprawdę wielka frajda. Do tego kontakt z ludźmi i wspaniały zespół.

Poza tym nie ma chyba nic przyjemniejszego niż zobaczenie przez przypadek, na ulicy małego Klienta wygodnie relaksującego się na naszym kocyku. Ostatnio spotkałyśmy w kawiarni trzy mamy, które miały nasze produkty, wchodziły jedna za drugą, a my ze wspólniczką dosłownie się wzruszyłyśmy – wtedy właśnie wybierałyśmy kolory do kolekcji Polar Bears i Jelly Bears – nic tak nie dodaje skrzydeł.

Jaki produkt jest Waszym hitem?

Niekwestionowany król to kocyk M z wypełnieniem. A także bambusowa mgiełka, poduszka Angel`s Wings, stworzona po konsultacjach z Pawłem Zawitkowskim i akcesoria zimowe.

lamillou-1614384_647842451981036_3196169742674249404_o lamillou-10339299_596720947093187_6638254336877793243_o lamillou-10712619_662621133836501_4543029961601511471_o

A jaki jest Wasz ulubiony produkt La Millou?

Koc dla dorosłych – właśnie pod nim pisane są odpowiedzi na te pytania.

Wasze plany zawodowe na przyszłość to..

Oczywiście nowe produkty, które już niebawem ujrzą światło dzienne.

No i żartobliwe nazwany projekt La Millou World Wide. W najbliższym roku nasze produkty będzie można kupić w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Australii, Nowej Zelandii, Hiszpanii i Skandynawii. Teraz właśnie dogadujemy ostatnie szczegóły. Trzymamy kciuki, aby im się powiodło i jak najszybciej trafiły do małych klientów.

lamillou-_1090326-2 lamillou-1102466_448682785230338_1710062533_o lamillou-10295254_662657017166246_2589107457724415073_o

Gratulacje! Kciuki trzymamy. A prywatne plany?

Każda z nas jest na swój sposób hedonistką życiową – dbając o siebie, dbamy o innych. Reszta to nasza słodka tajemnica.

Życzymy w takim razie ich szybkiego spełnienia i dziękujemy za rozmowę.

lamillou-10468153_635691299862818_6422667676476103626_o

Duży wybór produktów La Millou znajdziecie w naszym sklepie www.mamissima.pl, także najnowszą kolekcję przygotowaną wspólnie z Magdaleną Różczką.