Urodziny dziecka to bardzo ważna chwila dla wszystkich rodziców. Moment przyjścia na świat ich ukochanego syna czy córeczki warto celebrować z wielką pompą.
Natasza, którą znacie z profilu na Instagramie @nataszasoldacka postanowiła urządzić podwójne urodziny dla swoich dzieci. Nie mogłyśmy się powstrzymać, żeby razem z marką Meri Meri nie być ich częścią.  Efekty zobaczcie sami 🙂
Wasz rodzynek kończy roczek  – radość czy łezka w oku, że tak szybko rośnie?
Zdecydowanie łezka w oku. Trzecie dziecko to już nasze raczej ostatnie dziecko.    I to troszkę nas spowalnia, przypomina, by cieszyć się każdą chwilą, ale też wiemy jak szybko czas ucieka i jak wiele rzeczy i chwil chce się zapamiętać a one gdzieś ulatują. Zwłaszcza mając w domu prawie 7latka i 4latke. Dopiero oni mieli roczek.
Co oznacza być dla Ciebie mamą takiego urwisa?
To dla mnie wielki przywilej. Brzmi banalnie, ale ten chłopiec jest niesamowicie wyjątkowy. Pogodny, cudowny, rozkochuje w sobie każdego dnia i nas i wszystkich w koło. Jestem dumna i szczęśliwa, że po roku bycia z Nim nie miałam ani jednego dnia, że miałam Go dość. Zaczarował nas, oczarował. Jest naszym oczkiem w głowie, zdecydowanie.
Jaki jest Teo na co dzień – wymagający czy aniołek?
Totalny aniołek. Bawi się sam bardzo dużo, lubi to, ale lubi też obserwować starszaki, naśladować je. Kocha piłki, balony, uwielbia je rzucać, chodzić za nimi. Pięknie je, cudownie śpi, tydzień przed roczkiem był pierwszy raz przeziębiony więc i nie choruje – no anioł. To nagroda po tej dwójce starszych.
Największa zmiana jaka zaszła w Twoim synku w tym roku to?
To, że zaczął mieć z nami realny kontakt. Przybija piątkę, daje buziaki, chodzi, woła mama, tata, reaguje na swoje rodzeństwo wielką radością. Rozumie co to znaczy rzuć piłkę, bije brawo. Fajnie skupić się na Jego rozwoju bez myślenia o tym co powinien teraz umieć, albo co będzie robił za kilka tygodni czy miesięcy. Przy Teo jesteśmy tu i teraz i to jest piękne.
Jaki będzie temat przewodni urodzin Teo?
Temat przewodni urodzin Teo to właściwie żaden szczególny, ze względu na urodziny ze starszą siostrą to bardziej dla Niej był temat przewodni.
Wymarzony prezent dla Teo powinien….. ?
Powinien być dany prosto z serca, z myślą o Nim i o tym jaki jest i co lubi. Od nas dostał piękny samochodzik, chcemy, by co roku dostawał od nas jedno fajne auto, wyjątkowe, w jakiś sposób szczególne. Teraz takie dostał.
Jaki będzie tort?
Tort był dla Teodora taki jak On sam – wesoły, kolorowy i pyszny 😉
Macie jakieś urodzinowe rytuały?
Jeszcze nie, ale tak jak wspominałam – chciałabym, aby co roku dostał jedną wyjątkową rzecz od nas.
Organizując przyjęcie największą uwagę zwracasz na …?
Miejsce w jakim będzie i na to by goście to były najbliższe nam i dzieciom osoby. By było miło, przyjemnie, wesoło, na luzie.
Co wybrałaś w Meri Meri aby te urodziny były niezwykłe?
Wybrałam oczywiście balony i zdecydowanie z myślą o Teo, bo jest największym fanem balonów jakiego znam! Wybrałam świeczki, kolorowe kwiaty do ozdoby, girlandę kwiatową, piękne kubki i talerzyki no i cudne czapeczki na głowy dla gości.
Co czuje mama, kiedy jej córeczka kończy 4 latka?
Z jednej strony wielką radość, bo mam w domu małą kobietkę, która coraz bardziej chce być jak ja, a z drugiej czuję, że to jakieś nieporozumienie, że czas tak pędzi!
Jak zmieniły się Wasze relacje przez ostatnie lata?
Z Zoją życie to jak roller coaster. Zojka to bardzo wymagające dziecko, jest uparta, zawzięta i dość trudna. Ale jest też totalnie dziewczęca. Uwielbia być blisko nas i jest to czasami bardzo silne, aż męczące. Im więcej uwagi Jej poświęcamy tym więcej jej chce, ciągle Jej nas mało. Ale od kiedy mówi, jest dużo łatwiej, z roku na rok coraz łatwiej i fajniej. Myślę, że ciągle pracujemy nad naszą relacją, nie jest to lekkie, ale wiemy jaki skarb mamy w domu i jak bardzo musimy go pielęgnować.
Co codziennie Cię zaskakuje w Zojce?
Zojka to jedna wielka niespodzianka. Brzmi śmiesznie, ale tak jest. Jednego dnia jest buntowniczką innego cudownym aniołkiem, kochaną dziewczynką. W przedszkolu słyszę, że to najbardziej pomocna dziewczynka, garnie się do pracy i pomocy, w domu na wszystko odpowiada, że Jej się nie chce, albo nie umie, walczy z nami ile sił.
Co powoduje, że Twoje serce miękknie…czujesz się bezbronna i wiesz, że nie dasz się oprzeć swojej córeczce?
Oj, na to pytanie chyba powinien odpowiedzieć mój mąż, ja nie mam w sobie aż takiej miękkości jak do chłopców. To On ją rozpuszcza do granic, to Jego mała księżniczka, jak Go tuli to mięknie. Kocham Zojkę, uwielbiam tego uparciucha, ale sporo od Niej wymagam. Zojka nie należy do takich dziewczynek słodziaków, ona jest raczej dziewczynką torpedą, uparciuchem, zawziętuchem, to jest naprawdę konkretna dziewczyną, która wie czego chce, a czego nie. A jak czegoś nie chce, to nie ma siły, by ją przekonać. Ma w sobie dużo czułości, dużo się przytulamy, czytamy książki, wymyślamy bajki, malujemy razem paznokcie, czeszemy sobie włosy.
Zojke mogę określić tak – ubrała na swoje życzenie sukienkę tiulową, piękną, jak księżniczka. A jak Pani malowała buzie dzieciom i zapytała kim Zoja chce być, odpowiedź była prosta, bez zastanowienia – tygrysem. Taka właśnie jest – tygrys w sukience.
Ale też ma w sobie wiele ciepła, przychodzi do mnie czasami i mówi – mamusia, przytulasik? Albo – jesteś moją kochaną mamunią! Wtedy jej czarne oczy uśmiechające się do mnie rozmiękczają mnie zupełnie.
Jaki będzie temat przewodni urodzin Zoi?
Tym razem chciałam, by Zoi urodziny były wiosenne. Chciałam wprowadzić trochę wiosny w ten zimowy dzień i myślę, że super to wyszło! Zoja była zachwycona! Obdzielała dziewczynki kwiatkami na wykałaczce i dumnie z nimi chodziły.
Kameralnie czy hucznie?
Raczej kameralnie, miło i bezpiecznie. Zoja mimo wszystko jest nieufna i dopiero jak się do kogoś przekona, to się otwiera. Raczej jest wstydliwą dziewczynką, musi czuć się bezpiecznie.
Wymarzony prezent?
Oczywiście nowa sukienka, torebka, lala, książki i puzzle. To co uwielbia najbardziej. I wszystko to dostała, goście zdecydowanie ją znają. Nie ukrywam, że cieszy mnie to, że dla Zoi prezenty są drugorzędną sprawą.
Co znajdzie się w urodzinowym menu?
Piękny tort z żywymi kwiatami – był przepyszny i uroczy! Były też lizaki z jadalnymi płatkami kwiatków. No i to co zwykle – słone przekąski, owoce.
Organizując przyjęcie największą uwagę zwracasz na …
Na to, by zrobić to, co Zoja lubi. By czuła się swobodnie, by tego dnia wiedziała, że jest najważniejsza. Zwracam też uwagę na to, by rodzice czuli się dobrze. Wyjątkowo dobrze wybraliśmy miejsce na urodziny, w kawiarni było bardzo kameralnie, przyjemnie, dzieci miały cudowną zabawę, a my z gośćmi siedzieliśmy 4 godziny i rozmawialiśmy.
Co wybrałaś w Meri Meri aby te urodziny były niezwykłe?
Wybrałam wspólne ozdoby dla Zoi i Teo.
Natasza, dziękujemy, że mogliśmy być częścią tego wspaniałego dnia 🙂